Melia Bali, Nusa Dua, Indonezja

Przewodnim tematem wyjazdu na Bali był odpoczynek i relaks. Te kryteria pomogły nam w wyborze miejsca na wyspie oraz hotelu. Zdecydowaliśmy się na wypoczynek w Nusa Dua, kurortowej części Bali. Wzdłuż plaży znajduje się kilkanaście luksusowych resortów, wybraliśmy hotel, który naszym zdaniem oferował najlepszy stosunek jakości do ceny. Na miejscu potwierdziły się nasze przypuszczenia, hotel Melia Bali był naprawdę dobrym wyborem. Imponujący był wjazd do hotelu i ogromna, przewiewna recepcja. Na powitanie otrzymaliśmy zimny napój, a w moje włosy niepostrzeżenie został wpięty kwiatek. Miły początek wypoczynku, który w czasie całego pobytu w tym hotelu nie został w żaden sposób zakłócony. Obsługa hotelu była zawsze sympatyczna i w razie potrzeby gotowa do pomocy.

Wszystkie budynki na terenie hotelu otoczone są pięknym ogrodem z wysokimi palmami, egzotycznymi kwiatami, oczkami wodnymi, małymi świątyniami i wieloma figurkami. Wnętrze hotelu jest także bogato udekorowane: kolejne figurki, tradycyjne meble, obrazy, kwiaty, a na korytarzach są fontanny i dedykacje na piasku (dla mnie też była, od męża :)) – całość tworzy bardzo przyjemny efekt.

Duży basen zlokalizowany jest w centralnej części ogrodu. Każdego dnia organizowane są w nim różne aktywności: joga, aerobik, siatkówka itp.

Hotel oferuje aż 4 restauracje oraz bar przy plaży i punkt sprzedaży pysznych lodów. Śniadania serwowane są w restauracji pod recepcją, z widokiem na ogród. Bufet śniadaniowy jest zawsze bogaty, a jedzenie smaczne.

Na plaży, z hotelowymi leżakami, najprzyjemniej odpoczywa się w czasie przypływu (godziny znajdują się na tablicy informacyjnej), a kiedy jest odpływ najlepiej jest przenieść się na basen.

Nasz pokój typu premium, utrzymany był w stylu wyspy: ciemne, drewniane meble i charakterystyczne dodatki. Wyposażenie pokoju nie wyróżniało się niczym od innych hoteli o tym standardzie: TV, sejf, lodówka, czajnik, szlafroki, kapcie. W każdym pokoju dostępne było bezpłatne WiFi. Do pokoju przynależała łazienka z prysznicem oraz balkon z suszarką na mokre ubrania (w końcu ktoś o tym pomyślał).

Do pokoju nie mielibyśmy żadnych zastrzeżeń, gdyby nie jednostajny, brzęczący dźwięk, który utrudniał nam sen. Okazało się, że sprawcą hałasu był wiatrak na suficie pokoju pod nami. Sami zlokalizowaliśmy przyczynę problemu i ją rozwiązaliśmy. Goście mieszkający pod nami okazali się na tyle mili, że zgodzili się zaprzestać używania wiatraka, więc obeszło się bez przeprowadzki.

W ofercie hotelu są także prywatne wille, a na parterze dużych budynków pokoje z laguną, czyli długim basen, do którego wchodzi się bezpośrednio z balkonu.

Z hotelem sąsiaduje centrum handlowe Bali Collection, teatr oraz Muzeum Pacyfiku (zniżka dla gości Melii).

Ocena końcowa: 9/10

Pobyt: październik 2014 r.

The Chateau Resort, Bukit Tinggi, Malezja

Szukając chwili wytchnienia od zatłoczonego Kuala Lumpur najlepiej udać się do Bukit Tinggi/Berjaya Hills. Dojazd do tego spokojnego miejsca zajmuje niecałą godzinę. Z dala od zgiełku wielkiego miasta, wśród zielonych wzgórz, położony jest resort The Chateau. Pobyt w tym hotelu to czysta przyjemność, od razu po wejściu do hotelu wiedzieliśmy, że będzie bardzo udany. Formularz dla gości wypełniliśmy siedząc wygodnie w przewiewnym barze i popijając powitalny, świeżo przygotowany smoothie. Następnie zostaliśmy poprowadzeni do recepcji, nad którą górował ogromny kryształowy żyrandol. W czasie, kiedy nasze bagaże były w drodze do pokoju, recepcjonistka oprowadzała nas po hotelu. Na terenie hotelu znajduje się basen z morską wodą, kilka restauracji, bar, kawiarnia, biblioteka, spa, siłownia. Po kilkunastu minutach dotarliśmy do naszego pokoju, w którym czekała na nas słodka niespodzianka – ręcznie robione, organiczne czekoladki.

Pokój był bardzo ładnie urządzony, a przestronna łazienka zaprojektowana w jasnych kolorach. Na środku pokoju znajdowało się duże, wygodne łóżko z przyjemną, miękką pościelą. Na niewielkiej powierzchni, która jednak w trakcie tak krótkiego pobytu nie była dla nas dyskomfortowa, ukryte były wszystkie niezbędne urządzenia, standardowo znajdujące się na wyposażeniu 5* hotelu (czajnik, lodówka, sejf).

Gdy w recepcji wspomnieliśmy, że jesteśmy zainteresowani zwiedzeniem okolicy od razu zostaliśmy poinformowani o jej atrakcjach, a następnie zaproponowano nam wygodne auto hotelowe wraz z kierowcą. Bez dodatkowych kosztów, kierowca zawiózł nas do wskazywanych przez nas miejsc. Ze względu na niewielką odległość za każdym razem wracał do hotelu, aby obsłużyć innych gości. Gdy chcieliśmy już wracać, wystarczyło udać się np. do sklepu, a obsługa bez problemu kontaktowała się z hotelem, aby kierowca nas odebrał. (O tym co zobaczyliśmy w Bukit Tinggi KLIK)

Na zakończenie dnia odwiedziliśmy SPA, gdzie profesjonalny personel zadbał o relaksujący masaż.

W hotelu serwowane jest organiczne jedzenie, śniadanie było prawdziwą ucztą. Szeroki wybór małych przekąsek, które nie dość, że były pyszne, to bardzo ładnie wyglądały. Takie śniadania bardzo lubimy, mogliśmy spróbować wszystkiego po trochu. Śniadanie zjedliśmy w pięknym otoczeniu basenu i drzew, po których co chwilę skakały małpy.

Budynek hotelu stylizowany jest na średniowieczny zamek, co niestety wygląda nieco tandetnie. Wystarczy jedynie przymrużyć oko na zewnętrzny wygląd i rozkoszować się spokojem oraz czerpać przyjemność z odpoczynku w tym świetnym hotelu.

Ocena końcowa: 9/10

Pobyt: listopad 2014 r.

Rendezvous Hotel Singapore, Singapur

Hotel Rendezvous znajduje się w centrum Singapuru, w dogodnej lokalizacji komunikacyjnej – przed budynkiem jest przystanek, na którym zatrzymuje się kilkanaście autobusów, a w zasięgu 10 minut piechotą stacja metra Dhoby Ghaut (3 linie). Z hotelu można przespacerować się do popularnej ulicy Orchard, przy której zlokalizowanych jest kilkanaście galerii handlowych, głównie z ekskluzywnymi butikami.

Tuż obok hotelu znajduje się kopitiam (czynny 24/7), na jednej sali jest kilkanaście punktów gastronomicznych oferujących dania różnych kuchni, jest smacznie, a co najważniejsze tanio.

Recepcja hotelu jest niewielka, ale ciekawie zaprojektowana, a obsługa podczas zameldowania była uprzejma. Pokój jak na warunki singapurskie był dość przestronny, łóżko było bardzo wysokie i wygodne. Posiadamy niestety tylko jedno zdjęcie pokoju, na wyposażeniu którego był oczywiście m.in. telewizor i lodówka. W łazience była kabina prysznicowa i japońska toaleta z panelem sterującym (podgrzewana deska, suszarka i inne „bajery”). Tak naprawdę na nic nie narzekaliśmy, pokoje nie były nowocześnie urządzone, ale zadbane i czyste.

Mimo trzydniowego pobytu nie mieliśmy okazji skorzystać z basenu hotelowego, ani siłowni. Na śniadanie mieliśmy szeroki wybór dań z kuchni azjatyckiej oraz europejskiej, a do tego owoce i smaczna kawa.

Noclegi w Singapurze należą do bardzo drogich, hotel Rendezvous jest godny polecenia za dobry stosunek jakości do ceny (ok. 550 zł/2os./noc).

Ocena końcowa: 8/10

Pobyt: maj 2014 r.